Praca Bielsko-Bia�a Praca Bielsko-Bia�a

bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

REKLAMA

Sport

  • 11 września 2020
  • wyświetleń: 971

Ekstraklasa: Jagiellonia - Podbeskidzie Bielsko-Biała na remis

To było starcie pełne emocji i zwrotów akcji, które ostatecznie zakończyło się podziałem punktów. Jagiellonia po ekspresowym powrocie w drugiej połowie wyszarpała punkt z garści „Górali”.

Ekstraklasa: Jagiellonia - Podbeskidzie Bielsko-Biała na remis
Ekstraklasa: Jagiellonia - Podbeskidzie Bielsko-Biała na remis · fot. Podbeskidzie Bielsko-Biała


Górale przystępowali do dzisiejszej rywalizacji z jedną zmianą w wyjściowym składzie. Nieobecnego Kornela Osyrę zastąpił debiutujący w barwach bielszczan - Milan Rundić. Gospodarze rozpoczęli mecz z kilkoma roszadami. W składzie zabrakło: Juana Camary, Tomáša Přikryla i Bartłomieja Wdowika. W ich miejsce na boisku pojawili się: Maciej Makuszewski, Przemysław Mystkowski i Böðvar Böðvarsson.

Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie podopieczni Bogdana Zająca, już w 4. minucie do piłki ustawionej na około dwudziestym metrze od bramki Martina Polačka podszedł Martin Pospíšil i trafił w poprzeczkę. Chwilę później zaatakowali Górale. Kapitalną indywidualną akcją popisał się Karol Danielak, który wbiegł z futbolówką w pole karne, lecz piłka po jego zagraniu wzdłuż linii bramkowej odbiła się od Błażeja Augustyna i opuściła pole gry. W 18. minucie bielszczanie wyprowadzili świetny kontratak. W środku pola dobrze zachował się Tomasz Nowak, który doskonałym prostopadłym podaniem stworzył stuprocentową okazję Kamilowi Bilińskiemu. Były król strzelców ligi litewskiej świetnie zabrał się z futbolówką i pewnym strzałem pokonał Łotysza - Pāvelsa Šteinborsa. Mieliśmy 1:0 dla TSP.

Gospodarze chcieli szybko odrobić straty. Świetny rajd na prawej stronie boiska przeprowadził Maciej Makuszewski, były reprezentant Polski obsłużył podaniem Jesúsa Imaza, który oddał dobry strzał, lecz na posterunku był bramkarz Podbeskidzia. Chwilę przed końcem drugiego kwadransu gry wyśmienitą okazję zmarnował Błażej Augustyn. Stoper Jagiellonii nie trafił w światło bramki z około trzech metrów. W 35. minucie kolejny groźny atak wykonali miejscowi. Koronkową akcję rozegrali Pospíšil z Imazem, ten pierwszy oddał strzał, lecz piłka trafiła kolejny raz w słupek. Chwilę później wyczyn kolegi z zespołu powtórzył Jakov Pulić. Dwie minuty później do piłki ustawionej z boku boiska podszedł kapitan naszej drużyny - Łukasz Sierpina. Skrzydłowy obsłużył świetnym dośrodkowaniem Michała Rzuchowskiego, a ten podwyższył wynik meczu na 2:0. Tak zakończyła się pierwsza połowa, w której Górale byli po prostu zabójczo skuteczni.

Co nie udało się Jagielloni do przerwy, udało się po przerwie. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Jakov Pulijć, który strzałem głową nie dał szans Martinowi Polackowi. Minęły dwie minuty, a Słowak znów musiał wyciągać piłkę z siatki... Tym razem po świetnej akcji prawa stroną boiska piłkę do pustej bramki strzelił Imaz. W 60. minucie trener Krzysztof Brede dokonał dwóch zmian w szeregach Podbeskidzia: na ławce usiedli Szymon Mroczko i Łukasz Sierpina, a na boisku pojawili się Bartosz Jaroch oraz Maksymilian Sitek, dla którego był to debiut w meczu o stawkę w barwach TSP. Ożywiło to nieco grę Górali, którzy coraz śmielej zaczęli atakować bramkę Steinborsa. W 65. minucie bliski powtórzenia trafienia z Cracovią był Alek Komor - po jego strzale głową piłkę nad poprzeczką końcami palców przeniósł bramkarz Jagielloni. W 68. minucie Steinbors znów był w opałach - strzał zza pola karnego Rafała Figiela odbił z najwyższym trudem. W drużynie Podbeskidzia nastąpiła kolejna zmiana - Gergo Kocsis zastąpił Rafała Figiela. Gra mocno się wyrównała - obie drużyny starały się narzucić swój styl gry, choć to Górale mieli lepsze sytuację i zmuszali Steinborsa do interwencji. Szansę na podwyższenie wyniku w końcówce dostali Desley Ubbink i Mateusz Marzec, którzy w 87. minucie pojawili się na placu gry w miejsce Karola Danielaka i Tomasza Nowaka. Choć Górale walczyli do końca, to obraz meczu nie uległ zmianie i żadna z drużyn nie przechyliła szali zwycięstwa na swoją korzyść. Podbeskidzie zremisowało 2:2 na trudnym terenie w Białymstoku. Zdobywamy pierwszy wyjazdowy punkt w PKO Ekstraklasie, dziękujemy naszym zawodnikom za naprawdę dobrą, skuteczną grę - i nadal czekamy na pierwsze zwycięstwo!

Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (0:2)

Bramka: 18’ Biliński, 37’ Rzuchowski - 49' Puljić, 51' Imaz

żółte kartki: 68' Figiel, 90' Rundić

Podbeskidzie: Polaček - Mroczko (60' Sitek) , Rundić, Komor, Gach - Danielak (87' Marzec), Rzuchowski , Figiel (70' Kocsis) , Nowak (87' Ubbink) , Sierpina (60' Jaroch) - Biliński

Jagiellonia: Steinbors - Bodvarsson, Augustyn, Runje (21' Tiru), Olszewski - Mystkowski (68' Bida), Romańczuk, Imaz, Pospisil (84' Kadlec), Makuszewski (84' Borysiuk) - Puljić

mp / bielsko.info, źródło: Podbeskidzie Bielsko-Biała

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.